niedziela, 25 listopada 2012

Rozdział 7.

- Ubierajcie sie za 15 minut wychodzimy. - podsumował Axl
Poszlismy ze Slashem do sypialni. Założyłam długie,szare spodnie, moje ukochane czarne szpilki z ćwiekami i  czarny prześwitujący luźny top na ramiączkach. Do tego zrobiłam makijaż nieco mocniejszy niż zwykle, ale bez przesady. Moje falowane, wycieniowane, średniej długości, ciemne włosy związałam w wysoki kucyk. Kiedy wyszłam z łazienki Slash zagwizdał. Leżał rozwalony na łóżku. Pokazał mi palcem żebym się obróciła, zrobiłam to, ale odrazu potem podeszlam do jego szafy. Wyciągnęłam mu CZarne skórzane spodnie i biały T-shirt z Jackiem Danielsem. Do tego uparł się że założy kowbojki. Wyszliśmy z pokoju. Slash obejmował mnie w talii. Kiedy weszłam do salonu byłam zadowolona z tego że zmusiłam Sauliego do przebrania się bo chłopcy wyglądali naprawde dobrze. Keidy mnie zobaczyli zagwizdali. 
- Saul nie spieprz tego rozumiesz - wydarł się Duff. uśmiechnęłam się, bo domyślałam się że podoba im sie jak wyglądam.
- Dobra po pierwsze, kto to jest a po drugie kiedy idziemy? - spytała jakaś dziewczyna, której wcześniej nie zauważyłam. spojrzałam na nią zdziwiona. Miała na sobie ciemne jeansy, czarne szpilki, top podobny do mojego tylko że czerwony. Dobrze podkreślone oczy i czerwone usta, i ciemne falowane rozpuszczone włosy, dodawały jej urody. Chłopcy spojrzeli po sobie, atmosfera zrobiła się napięta, niewiadomo dlaczego...
- To jest Amy, dziewczyna Slasha, a Emma, dziewczyna Axla - przedstawił nas sobie Duff, Uśmiechnęłam się, dziewczyna odwzajemniła uśmiech.
- Hej, miło cię poznać, fajnie ze będzie tu zaglądać jakaś dziewczyna oprócz mnie.
- Hej. - Przytuliłyśmy się. Wyszliśmy z domu w 7 i skierowaliśmy się ku centrum. Po drodze gadałam z Emmą. Całkiem fajna. Polubiłyśmy się. Myśle że sie spokojnie dogadamy, no i będe miała tu jakąś znajomą, nie licząc chłopaków.Weszliśmy do jakiegoś klubu. Usiedliśmy przy dużym stoliku. Kelner podszedł i spytał czy to co zwykle.
- Tak plus jeszcze 2 butelki Jacka i 2 szklanki dla naszych dam - powiedział Slash przytulając mnie i całując namiętnie. Axl i Em zaczeli robić to samo. Izzy nas przeprosił i zniknął gdzieś w tłumie. Adler i Duff czuli sie nie swojo na ale co zrobisz... Kiedy przyszło nasze zamówienie byłam w szoku. 5 butelek Jacka, 2 czystej, 2 nightraina i 3 butelki piwa, no i 2 szklanki. Slash chyba wie że dziewczyny też mogą pić prosto z gwinta... Izzy dołączył do stolika chwytając za piwo. Duff od razu chwycił za wódke, Adler za Jacka. Slash podpalił i podał mi papierosa. a w drugą ręke wziął Danielsa. Piliśmy z jednej butelki. Przez cały wieczór piliśmy, paliliśmy, śmialiśmy sie z byle czego, kelner donosił nam alkohol. Około 4 nad ranem, wyprosili nas z klubu bo chcieli zamykać. Szliśmy mocno wstawieni. Zeszło nam się 2 razy dłużej niż w tamtą stronę. Nie pamiętam co robiliśmy jak doszliśmy do domu.
Następnego dnia obudziłam się ze strasznym bolem głowy. Do tego nie mogłam ruszać nogami. Leżał na nich zwinięty w kłębe Hudson. Zdziwiłam sie jeszcze bardziej kiedy skapnęłam sie że leżymy w wannie.... Napełnionej wodą....... Goli.
- Kurwa! - krzyknęłam. Ale Slash sie nawet nie ruszył. Wywlokłam się spod Sauliego. Wzięłam ręcznik wytarłam się przeszłam do pokoju ubrałam się, i poszłam do kuchni. Tam na stole leżał Steven, a na nim leżał Duff przytulając się do butelki wódki. Obudziłam ich, a oni zjebali sie obydwoje ze stołu. 
- Kurwa Amy co ty odpierdalasz ?!! -wydarł się duff
- Macie jakieś tabletki na kaca?? - spytałam 
- To do Izziego - powiedział popcorn - pójde z tobą - podniósł się z trudnością. Duff nie ruszał się tylko poszedł dalej spać. Ruszylismy w strone sypialni Izziego. O dziwo tam był. Leżał na łóżku i grał na gitarze. Czy on wogóle wczoraj z nami pił....
- Hej - przywitaliśmy sie z nim. on tylko kiwną głową. - Masz coś na kaca. - popatrzył na nas.
- Coś sie znajdzie. - wstał podszedł do szafy i wyciągnął ze spodni 2 woreczki z proszkiem. uśmiechnęłam się na ten widok. Izzy też sie wyszczerzył kiedy zobaczył że mam uśmiech na twarzy. Popcorn wziął towar. 
- Dzięki. - powiedziałam krótko
- Dzieki stary. - powiedział i wyszliśmy
Usiedliśmy w salonie przy małym stoliku. wysypaliśmy swoje działki i wciągneliśmy wszystko za jednym razem. Porcje były małe, a narkotyk sam w sobie słaby. Ale głowa przestała boleć. Troche mnie zmuliło. Byłam niewyspana więc poszłam do sypialni Slasha i położyłam się do łóżka. Szybko usnęłam. Obudziła mnie Emma.
- Hej Amy. Jest 15 więc wystarczy tego spania. Słuchaj ja mam zamiar iść dziś do centrum handlowego idziesz ze mną? 
- Jasne. A kiedy?
- No za 30 minut wychodzimy, co ty na to?
- Ok. - powiedziałam. Emma wyszła. Ja wstałam, przbrałam się w shorty i zwykły top, do tego trampki, zmyłam mocny wczorajszy makijaż i zrobiłam standardowy delikatny. 15.30 byłam w salonie gotowa Emma siedziała sama w fotelu i dopalała papierosa.
- Wychodzimy? 
- Jasne. - Wyszłyśmy i ruszyłyśmy na piechote ku centrum. Zaczynałam powoli ogarniać to miasto. 
- Boże... !! Pamiętasz coś z wczoraj??? - zaczełam rozmowe
- No wiesz... Byliśmy w klubie - zaczeła
- No to pamiętam
- No i piliśmy dość dużo i szybko
- No to sie domyśliłam
- No i wróciliśmy do domu ok.5
- Nooo a potem...
- Chcieliście sie ze Slashem ruchać na stole w kuchni, ale Izzy mu wytłumaczył że to nie sypialnia, ona jako jedyny sie chyba tak nie zchlał
- Achaaa... Boże!! Ejj a jakieś jeszcze ciekawe akcje wczoraj były
- No niech pomyśle... Nie wiem czy pamiętasz, ale Duff po drodze zabrał do domu prostytutke.
- No wiesz... to Duff... nawalony Duff
- Nie no wszystko było by okej gdyby, jej sie nie próbował oświadczyć używając zamiast pierścionka. foremki do babeczek...
- Coo?!! EJ no ale chyba przmówiliście mu do rozumu...
- Nie dało się więć wypieprzyliśmy dziwke za drzwi no i popcorn sobie ubzdurał że stół w kuchni to jego śpiąca laska.... nie wiem czy ją wyruchał, ale próbował...  Potem nie pamiętam...
 -Żadnych pikantnych szczegółów na temat ciebie i Axla.... - powiedziałam uśmiechając sie lekko
- No wiesz..... poprostu.... poszliśmy prosto do sypialni.. - powiedziała
- Tak też myślałam.- Powiedziałam. Doszłyśmy do centrum handlowego. Było naprawde due. Chodziłyśmy po sklepach nieco ponad 3 godziny. Do domu wróciłyśmy taksówką. Na miejscu byłyśmy o 19:30. Chłopcy siedzieli przed telewizorem. Keidy weszłyśmy do salonu, Axl szybko przełączył kanał a wszyscy wydawali się jakby przestraszeni
- Hej - powiedziała Em i zdjeła buty
- Hej, o co chodzi? - przywiatłam się
- Heeej - powiedzieli chórem
- Wiesz... wydaje im sie że jak przełączą szybko kanał to sie nie skapniemy ze oglądają pornole... - powiedziała i puściła do mnie oczko. Chłopcy poczerwienieli
- A wy gdzie byłyście tyle czasu. - Spytał Axl, podszedł do Emmy, objął ją i pocałował czule.
- Na zakupach, nie widać.. - odpowiedziałam. w przedpokoju stały siatki z naszymi nabytkami. podeszłam do Hudsona, usiadłam na nim okrakiem, i przywitałam się z nim czule. Odwzajemnił pocałunek. Zaczął błądzić rękoma po moich plecach, pod moją koszulką.
- Ejj no znowu wam mamy tłumaczyć że łóżko jest w sypialni - powiedział Izzy
- Spierdalaj Stradlin - powiedział Saul a ja się od niego oderwałam. Usiadłam obok niego i sie przytuliłam. On mnie objął ramieniem. Siedzieliśy tak do 24.00 oglądaliśmy horrory, chłopcy zaczeli oglądać następny a my z Emmą wziełyśmy nasze zdobycze i poszłyśmy na góre. Zaczełyśmy wszystko przymierzać i oglądac dokładnie. Emma kupiła sobie czerwone szpilki, granatową obcisłą sukienkę bez ramiączek, skórzaną mini, czarną marynarkę wykończoną ćwiekami, i kilka topów. Ja sobie kupiłam spodnie w cienkie biało-czarne pionowe paski, małą czarną, czerwone baleriny, skórzane shorty, sweter i topy. Na mieście zjadłyśmy obiad, bo wiedziałyśmy że u chłopaków możemy liczyć najwyżej na alkohol. Około 2 w nocy poszłyśmy się położyć. Wykompałam się szybko. Zaraz po tym jak ja sie położyłam przyszedł do mnie Slash. Wtuliłam się w niego. Nagle zza ściany obok słyszymy że Em i Axl uprawiają dziki seks czego wynikiem są niekontrolowane krzyki zarowno Emmy jak i rudego. Zaczeliśmy się ze Slashem śmiać. Odwróciłam się w jego srtonę i zaczęliśmy się całować. Usiadłam na nim okrakiem. po chwili nie miałam na sobie topu. Przewrócił mnie sprawnie, i teraz to on siedział na mnie. Całował mnie po szyji, obojczykach, pieścił moje piersi. Zdjęłam shorty, on zdjął bokserki w których spał, rozchylił moje uda i wszedł we mnie delikatnie ale stanowczo. Jęknęłam cicho. Poruszał się szybko ale delikatnie. Podniecenie między nami rosło z minuty na minute, Nasze jęki nas nakręcały. Mówiąc nasze mam na myśli za równo krzyki moje i Slasha jak i Em i Axla. W penym momencie miałam wrażenie że robimy konkurc komu jest lepiej mi i Slashowi czy Axlowi i Em. Dochodziliśmy z 5 razy na zmiane. Było mi cudownie. Kochaliśmy się do godziny 5 rano. Wtedy zmarnowany Saulie opadł obok mnie pocałował czule, obją ramieniem i usnęliśmy.
                                                                                                                                      



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz