- Kurwa Will, możesz mi wyjaśnić o co chodzi??!! - powiedziała wściekła dziewczyna
- No właśnie może nam coś wyjaśnicie... - powiedział zdezorientowany Saul, ale znacznie spokojniejszy niż tamta dziewczyna
- Wyluzuj Alice... To jest Amy... moja siostra - powiedział niepewnie mój brat
- Co? Nigdy nic nie mówiłaś że masz brata - skwitował zdziwiony kudłacz.
- Nie pytałeś, to nie mówiłam - powiedziałam i pocałowałam go w policzek. - No więc Will, to jest Slash, mój chłopak - powiedziałam niepewnie
- Kurwa, wiem kto to jest! Ale że to twój chłopak?!! No nieźle Amy, nieźle - powiedział śmiejąc się pod nosem Will
- O co ci chodzi stary? -spytał Slash, nie wiedział czy Will ma coś do kudłacza czy mówi to w geście uznania
- Stary wyluzuj, naprawde cie podziwiam, od kiedy zobaczyłem wasz pierwszy koncert w LA. Grasz w Guns N' Roses, tak? - podsumował chłopak
- No jasne - powiedział dumny Hudson
- A to jest Alice, moja dziewczyna - powiedział dumnie Will obejmując Alice w talii i całując ją w policzek.
- Hej - powiedziałam i wyciągnęłam do niej ręke a ta odwzajemniła uścisk. - Więc może dosiądziecie się do nas. - zaproponowałam, i poszlismy wszyscy do naszego stolika. Butelki już opróżnione, nawet sie nie zdziwiłam. Izzyego nadal nie było. Claire i popcorn też zniknęli
- Hej, a gdzie Steven i Claire - spytał kudłacz podchodząc do stolika
- Poszli do domu - odpowiedziała Emma, a ja uśmiechnęłam się pod nosem, kiedy mój brat i Alice podeszli już do stolika postanowiłam ich przedstawić.
- Słuchajcie, tak więc to jest Will.... mój brat - powiedziałam niepewnie - i jego dziewczyna Alice. - wszyscy wytrzeszczyli oczy
- Ty masz brata???
- Bliźniaka - dodał Slash
- Hej - powiedział Will, a Alice stała krok za nim, chyba się tak troche wstydziła
- A to Axl, jego dziewczyna Emma i Adam.. - zaczełam ale Adam mi przerwał
- My sie znamy.- powiedział a ja zrobiłam mine w stylu serio.
- No tak jakby Adam mnie przygarną kiedy tu przyjechałem. - powiedział brat i uśmiechnął się i wszyscy usiedliśmy
- To jest ta gorąca Amy, o której mówiłeś?!! - wypalił Will. Adam sie zaczerwienił i zakrył chwilowo twarz dłońmi
- Gorąca Amy mówisz - powiedział widocznie zainteresowany Slash - może powiesz nam coś więcej co.
- No poprostu Amy... Jesteś niezłą laską - powiedział prosto w moją twarz Adam. Slash zaczynał się wkurzać. Axl się zaśmiał, a Em walneła go łokciem w bok i powiedziała:
- No to może Adam przyniesiesz jeszcze jakieś butelki co?? - chłopak wstał i odszedł od stolika posyłając Emmie dziękujące spojrzenie.
- Will może zatańczymy, co - zaproponowałam, bo leciała nasza ulubiona piosenka Black Sabbath ~ Paranoid. Ruszyliśmy na parkiet. Podczas tańca zagadałam:
-No więc jak przyjechałeś to zamieszkałeś od razu z Adamem?
- No tak wyszło przyszedłem do baru się uchlać a on akurat miał zmianę, a ty jak go poznałaś?
- Załatwiałam chłopakom koncert.
- Komu? -zapytał z zainteresowaniem
- Wiec Axl jest wokalistą, Slash gitarzystą w zespole Guns n Roses, nie znasz ich?
- O Boże Amy, z kim ty sie zadajesz?? - powiedział z obrzydzeniem
- Masz z tym jakiś problem, są zajebiści. Słyszałeś ich wogóle? -powiedziałam
- Osobiście ich nie słyszałem, ale wiem jakie są plotki... - powiedział speszony.
- No to ocenisz ich jak posłuchasz, a przynajmniej narazie bądź miły - zależy mi na nich...
- Okej. A tak wogóle to kiedy, po co tu przyjechałaś?
- Pokłóciłam się z matką i chciałam zamieszkać z ojcem. Przyleciałam z tydzień temu - powiedziałam
. Piosenka się powoli kończyła a ja zobaczyłam, że obok nas Slash tańczy z Emmą, Adam z Alice, ale nie widziałam Rosa. Kiedy piosenka się skońcxzyła podeszliśmy wszyscy do siebie. Od razu dołączył do nas Rose. W głośnikach zabrzmiały pierwsze dźwięki piosenki Aerosmith - Dream on. Odrazu podeszliśmy do swoich partnerów i zaczęliśmy tańczyć. Adam został bez pary, ale poradził sobie z tym i od razu znalazł jakąś dziewczynę. Tańczyliśmy tak wtuleni w siebie.
- Kocham cię wiesz o tym prawda? - szepną Slash
- Oczywiście że wiem głuptasie i ja też cię kocham - szepnęłam mu prosto do ucha i przygryzłam jego płatek
- To zamieszkasz ze mną? -spytał, kurde nie chciałam wracać do tego tematu, przecież przyleciałam tu do ojca. Chciałam zacząć wszystko od początku, a tu pojawili się gunsi, Slash, a teraz jeszcze Will... Miałam mieszkać z ojcem... Ale odpowiedź na jego pytanie znałam doskonale. Wiedziałam czego chce.
- Jasne, że tak, kocham cię kudłaczu - powiedziałam trzymając jego twarz w dłoniach i wpiłam się w jego usta
Sory że tak krótko, ale to tak żeby zarysować przynajmniej jaka jest sytuacja. KOMENTUJCIE KOMENTUJCIE KOMENTUJCIE KOMENTUJCIE KOMENTUJCIE KOMENTUJCIE KOMENTUJCIE KOMENTUJCIE KOMENTUJCIE błagam KOMENTUJCIE KOMENTUJCIE.
To dla mnie strasznie ważne... Nie zostawiacie po sobie śladu i nie wiem czy jest sens pisania dalej...

Jak nie jak tak, jak tak jak nie..............pogubiłam się....no nieważne :)Oczywiście, że jest sens, ja się uzależniłam od tego opowiadania *o* Naprawdę fajnie piszesz ^^
OdpowiedzUsuńZazdrosny Slash......awwww ♥
Czekam na następny ^.^
Dzięki ♥ Następny już jutro, zapraszam ;)
UsuńZajebiste uwielbiam twojego błota <3
OdpowiedzUsuń[błota = bloga? ;)] dzięki wielkie ♥ Zapraszam, jutro nowy rozdział
UsuńBloga ;)
OdpowiedzUsuń